„Korzenie – lata 80.” nie są opowieścią o przeszłości, lecz o genezie języka. Ten cykl ujawnia moment, w którym obraz przestaje być ćwiczeniem formalnym, a zaczyna funkcjonować jako akt – reakcja na napięcia rzeczywistości, zapis stanu psychicznego, narzędzie komunikacji. Lata 80. stanowią tu nie ramę chronologiczną, lecz przestrzeń doświadczenia: czas intensywności, niepewności, gwałtownych przemian kulturowych i egzystencjalnego napięcia.
W obrazach i grafikach pojawia się język budowany bez stabilnych reguł, lecz z wyraźną energią: deformowane figury, ostre kontrasty, groteska, ironia, napięcie między znakiem a przedstawieniem. Forma nie jest tu autonomicznym celem – pozostaje podporządkowana ekspresji, impulsowi, potrzebie reakcji. To malarstwo i grafika, które nie dążą do harmonii, lecz do intensywności doświadczenia wizualnego.
Szczególną rolę odgrywa grafika szablonowa. Jej rozwój miał charakter eksperymentalny i autonomiczny – zarówno stylistycznie, jak i technologicznie. Kolorowy szablon staje się narzędziem budowania napięcia między znakiem, figurą i przestrzenią, tworząc idiom formalny, który nie posiadał bezpośredniego pierwowzoru. Ten „endemiczny” język wizualny nie stanowi odrębnego epizodu, lecz integralny fundament późniejszego malarstwa.
Obrazy z tego cyklu operują napięciem między ekspresją a strukturą. Groteska i ironia nie pełnią funkcji dekoracyjnej ani humorystycznej; stają się sposobem opisu kondycji człowieka uwikłanego w chaos, ideologię, absurd. Prace takie jak „Przesłuchanie” ujawniają napięcie między jednostką a systemem, między znakiem a doświadczeniem psychologicznym. „Świąteczny balon” wprowadza groteskowy kontrast między lekkością sceny a ciężarem egzystencjalnego sensu, zaś „Pieprznęła stodoła” kondensuje energię nagłego rozpadu — moment destabilizacji, który staje się językiem obrazu.
W tej perspektywie „Korzenie” nie są okresem historycznym, lecz źródłem. To zapis narodzin języka wizualnego, który od początku kształtowany jest przez napięcie, deformację, ironię i intensywność. Nie powrót – lecz punkt wyjścia.